Rezerwacja online
 

Aktualności

MODA NA BAŁTYK



Moda na Bałtyk. Hel zamiast Egiptu, 60 telefonów o wolne pokoje, goście z całej Europy

Nie tylko Trójmiasto cieszy się z udanego, jak dotąd, sezonu turystycznego. Piękna pogoda sprawiła, że więcej turystów przyjechało też m.in. do Władysławowa, Jastarni czy Helu.
- Pojawiły się zupełnie nowe grupy rodzin, które zauważyły, że równie dobrze mogą wypocząć w kraju, niekoniecznie za granicą - mówi dr Jacek Olszewskiz Katedry Turystyki i Rekreacji WSB w Gdańsku.
 
Z danych Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej wynika, że w 2012 r. na Pomorze przyjechało 6,6 mln turystów krajowych i zagranicznych. W 2013 r. było ich już 7,7 mln. Według szacunków PROT w tym roku liczba odwiedzających może nawet przekroczyć 8 mln!
 
Byle zostać dłużej
Mocno ożywiony ruch turystyczny można zauważyć nie tylko w Trójmieście, ale także w Jastarni, Helu czy Władysławowie. Mirosław Wądołowski, burmistrz Helu szacuje, że w tym roku liczba turystów przyjeżdżających na kilka dni wzrosła nawet o 30 proc.
- Ten sezon jest wyjątkowy w porównaniu do sezonów z ostatnich lat - uważa Wądołowski. - Wszystko dzięki pogodzie
- nie było sensu wyjeżdżać np. do Egiptu, gdy zbliżona temperatura była na polskim Wybrzeżu. W hotelach brakuje wolnych miejsc. Turyści, którzy przyjechali, szukają noclegów, byle zostać dłużej.
Ile na turystach zarobił do tej pory Hel, jeszcze nie wiadomo. Umowy z przedsiębiorcami dotyczące opłaty miejscowej, pobieranej od turystów w cenie noclegu będą rozliczane na koniec sezonu.
 
"Brak wolnych pokoi"
W Jastarni wpływy z opłaty miejscowej za okres od stycznia do końca lipca w porównaniu do roku ubiegłego wzrosły o 32 tys. zł.
Na turystach więcej zarobiło też Władysławowo.
- Był to najcieplejszy lipiec od wielu lat i jeden z najcieplejszych w historii, dlatego do Władysławowa zjechały tłumy turystów - mówi Grażyna Cern, burmistrz Władysławowa. - Na posesjach widać tabliczki "brak wolnych pokoi", a mimo to wielu wczasowiczów poszukuje kwater, bo podjęli decyzję o przyjeździe do Władysławowa w ciemno. Oczywiście jest to zasługa słonecznej pogody, ale nie tylko. W tym roku działające w gminie Władysławowo Centrum Kultury Promocji i Sportu przygotowało szereg atrakcji dla wypoczywających u nas gości. Koncerty plenerowe, wydarzenia sportowe, tzw. kino na leżakach, festyny i biesiady kaszubskie sprawiają, że wypoczywający we Władysławowie wczasowicze nie będą narzekać na nudę. 
 
60 telefonów jednego dnia
Przedsiębiorcy liczą zyski.  
- W zeszłym roku też było nieźle, ale ten sezon naprawdę jest wyjątkowy - uważa Dawid Bach, menedżer hotelu Ara w Jastrzębiej Górze i Hotelu 77 w Chałupach. Oba hotele oferują wolne pokoje po 17 sierpnia. - Według naszych szacunków w porównaniu do roku ubiegłego odnotowujemy ok. 20-procentowy wzrost liczby gości. Przeważają goście krajowi, ale mamy też turystów z Rosji, Włoch, Niemiec, Szwecji, Francji, Finlandii, Łotwy, Norwegii i Szwajcarii.
Piotr Dudo, dyrektor hotelu Cassubia w Helu szacuje, że liczba gości wzrosła o 10-20 proc. Tu wolne pokoje znajdziemy od 24 sierpnia (pobyt 3-4-dniowy).
- W tym roku mieliśmy ok. 50 proc. więcej zapytań niż w roku ubiegłym - mówi z kolei Anita Mejna, właścicielka pensjonatu Willa Złota w Helu, który najbliższe wolne terminy oferuje od 20 sierpnia. - Jednego dnia policzyłam liczbę telefonów z pytaniami o wolne pokoje - było ich 60. Wszyscy chcą rezerwować pokoje od zaraz. Obłożenie w lipcu wyniosło ok. 90 proc. Co ciekawe, najwięcej mamy turystów z Łodzi.
 
Wśród restauratorów bywa różnie.
- Były lepsze sezony - usłyszeliśmy w restauracji Maszoperia w Helu. - Nie widzimy dużych wzrostów. Pogoda przyciąga turystów, ale niekoniecznie tych z grubymi portfelami.
- Jest znakomicie. Liczymy, że obroty będą większe nawet o 20 proc. - mówi Piotr Lisakowski, szef kuchni i właściciel restauracji Gryfon w Jastarni. - Choć zmieniła się struktura turystów na Półwyspie. Podnosi się średnia wieku odwiedzających, bo nie ma tu dyskotek, a imprezy miejskie kończą się o 23. To wpływa na gorszą jakość oferty. A turysta jak klient w supermarkecie - chce mieć jak największy wybór.
 
Moda na Bałtyk
Niektórzy eksperci liczą na to, że wakacje w kraju będą cieszyły się coraz większą popularnością.
11.8.2014 Moda na Bałtyk. Hel zamiast Egiptu, 60 telefonów o wolne pokoje, goście z całej Europy
- Ładna pogoda wpłynęła na brak anulacji i przedłużanie pobytów - mówi dr Jacek Olszewski z Katedry Turystyki i Rekreacji Wyższej Szkoły Bankowej w Gdańsku. - Pojawiły się też zupełnie nowe grupy rodzin, które zauważyły, że równie dobrze mogą wypocząć w kraju, niekoniecznie za granicą. Nie wiem, czy ta tendencja utrzyma się na dłużej.
Mam nadzieję, że wyjazdy krajowe wzrosną na popularności i będziemy coraz bardziej doceniać nasze Wybrzeże, a przedsiębiorcy wydłużą sezon, co pozwoli na obniżenie cen w jego pełni.
 
Jaka pogoda?
Według danych Stacji Klimatologicznej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Gdynia średnia temperatura w lipcu wyniosła 20,6 stopni C. Przez siedem dni w miesiącu słupki rtęci wskazywały temperaturę powyżej 25 stopni C.
Niestety, w przyszłym tygodniu warunki pogodowe ulegną pogorszeniu.
- Jeszcze w weekend będzie przeważało słońce, choć w godzinach popołudniowych może pojawić się więcej chmur - zapowiada Agnieszka Harasimowicz, dyżurny synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni. - Mogą też pojawić się przelotne opady i lokalne burze. Temperatura wyniesie 25 st. C nad morzem, 28 st. C w głębi lądu. Po weekendzie nastąpi ochłodzenie, odpoczniemy od upałów. Pogoda będzie zmienna - jednego dnia będzie świeciło słońce, kolejnego - wystąpią opady, powieje silny wiatr.
 

Tekst pochodzi z serwisu Wyborcza.pl - http://wyborcza.pl/0,0.html © Agora SA 

powrót do Aktualności